|
|
2011-02-23
Nowe miejsce, nowe życie.
|
Zmieniłam miejsce blogowania. Stało się to konieczne, by rozliczyć się z młodością "durną i chmurną". Dlatego też po pobraniu archiwum tekstów, te tu na blogu sukcesywnie kasuję. Nie chcę, by później za mną się wlokły. Dawnej Cherris już nie ma, a ta nowa znacznie bardziej woli klasyczne pisanie pamiętników, gdzie jak ktoś przeczyta to z miejsca mu się oberwie, niż takie publiczne. Wiadomo, że nie o każdym można napisać dobrze, a moja wina, że o niektórych pisałam źle... publicznie. Mam swój magiczny zeszyt, gdzie na różne sposoby się wyżalam i wypisuję, a blog chciałabym poświecić pasjom, no... ale pewnie trochę prywaty i zjadliwego cherrisowego humoru zostanie.
Nowy blog ma dla mnie wymiar niemalże metafizyczny, bo to jest jak zamienić glany na szpilki. ;)
Dobra żartuję. Glany zawsze będa w moim sercu, pomimo szpilek. :D
Pozdrawiam
Cherris
Proszę szukać mnie tu: cherris-poniedzielnik.blogspot.com/
|
|
Powiedzieli, co wiedzieli:
4
|